Kilka Fajnych Gier – FoxGames

W naszym dzisiejszym odcinku przedstawiamy Wam Kilka Fajnych Gier od FoxGames, które przez cały miesiąc partneruje naszej zabawie na Facebooku – #GramyWygrywamy. Chcemy przybliżyć Wam gry tego wydawnictwa i zachęcić do sięgnięcia po ich najlepsze tytuły. Zapraszamy do lektury!

W Palec Boży udało się nam zagrać jeszcze zanim została wydana polska wersja. Byłam nastawiona sceptycznie, ale co tam, warto próbować, żeby nie żałować. Nie za dobrze pamiętam tamtą partię, natomiast partie w prywatny egzemplarz polskiej wersji od FoxGames pamiętam doskonale, gdyż udało nam się wówczas przy okazji poodkurzać pod kanapą oraz pod szafką z tv.

Cały „fun” w grze opiera się na pstrykaniu – to trochę jak kapsle na planszy. Wszyscy gracze otrzymują na początku swój zestaw dysków (prorocy i świątynie) oraz kartę bóstwa z przyporządkowaną umiejętnością. Każdy ma swoją chmurkę, z której wpstrykuje swoich proroków na wyspy lub do tzw. Pępka Świata.

Każda runda dzieli się na 3 fazy:

1. Na początku każdej rundy gracze głosują nad wprowadzeniem jednej z kart boskiego prawa, które dodają grze większej dynamiki (może to być pstrykanie dwoma kapslami na raz, pstrykanie lewą ręką itp.) Karty te mogą obowiązywać na jedną rundę lub do końca gry.

2. Wpstrykiwanie proroków na planszę. Możemy próbować umieszczać proroków na Wyspach, jeśli uda nam się wpstryknąć naszym dyskiem na miasto (okrąg na danej wyspie) to stawiamy tam świątynię. Możemy również próbować innym graczom trochę namieszać i próbować wypstrykać ich świątynie lub proroków z planszy.

3. Podliczanie PZ. Punkty otrzymuje się za: każdą z wysp, na której znajdzie się przynajmniej jeden z proroków gracza, każdą wyspę, na której gracz posiada dominację (najwięcej dysków spośród graczy), za umieszczanie swoich proroków w centrum planszy (Pępek Świata), dodatkowe bonusowe punkty, które wynikają z kart boskich praw lub umiejętności danego bóstwa.

Oczywiście jak to w grach planszowych bywa, wygrywa gracz z największą ilością punktów.

Oprócz świetnej zabawy i emocji jaką gwarantuje nam gra, należy docenić jej wykonanie: solidna plansza w postaci kolorowej maty, drewniane znaczniki, dobrej jakości karty. Zasady są łatwe do wytłumaczenia, a gra regrywalna – za każdym razem przebiega inaczej. Polecam wszystkim!

Tortuga to po hiszpańsku żółw. Jest to też nazwa wyspy, która kształtem przypomina żółwia morskiego. Początkowo zamieszkiwali ją Indianie, a skolonizowali Hiszpanie. Później przechodziła z rąk hiszpańskich do francuskich, a następnie angielskich. W 1630 roku podzielono ją między Anglię i Francję. Od tego czasu stała się główną siedzibą piratów z Karaibów ;). Było wiele walk o tę wyspę, dlatego nie ma się co dziwić, że ten temat wykorzystano również w grze planszowej. Bitwa o Tortugę autorstwa Hiroki Kaneko i Madoka Kitao, została wydana u nas przez FoxGames. To gra dla dwóch osób, swoisty wyścig o wygraną, wymagający też nieco szczęścia.

Na planszy zostają rozstawione w sposób losowy zakryte stateczki. Każdy posiada po dwa statki jedno-, dwu- i trzymasztowe. Statki dają odpowiednio 1, 2 i 3 punkty. Te z czerwonymi żaglami należą do floty hiszpańskiej, te z czarnymi to piraci. Do nas należy wykonanie jednej z akcji: albo odsłonięcie dostępnego klocka i ustawienie go w dowolnym położeniu, albo przesunięcia statku zgodnie z zaznaczonym na nim możliwym kierunkiem ruchu, w tym zaatakowanie wrogiego okrętu, albo obrócenie statku o 90 stopni. Staramy się zaatakować i zatopić okręty przeciwnika, zdobywając co najmniej 7 punktów, by wygrać daną grę. Po co w grze szczęście? Bo jeśli nieszczęśliwym trafem odsłaniając statki pokażą się wszystkie tylko jednego koloru, to właściciel tej floty wygrywa od razu partię.

A sama rozgrywka? Prosta i błyskawiczna! To gra dla każdego, nie wymagająca dużego kombinowania, niesamowicie losowa, choć trochę strategii też mamy – wszak trzeba myśleć jak ustawiać stateczki, jak nimi się poruszać, żeby nie zostać zbitym, a za to atakować przeciwnika. Można ją przyrównać do warcabów – to taki wstępniak do grania w logiczne tytuły.

Sagrada… miód rozlał się na moje serce, gdy otworzyłem pierwszy raz pudełko i zajrzałem do środka. Kolorowe kosteczki, mnóstwo kolorowych, pzezroczystych kosteczek. Takie nie za duże, idealne. Piękne witraże i ramki do których te witraże się wsuwa robią wrażenie. Niewątpliwie gra kościana Sagrada to jedna z lepszych w moich oczach gier wydawnictwa FoxGames. Jak dotąd każdy, komu przedstawiałem tę grę, był zachwycony.

W grze mamy za zadanie oszklenie wspomnianych witraży kolorowymi kostkami. Brzmi banalnie ale to nie jest takie proste, jak by się mogło wydawać. Karty witraży posiadają 20 pól, na których owe kostki należy układać. Te pobieramy w każdej rundzie (a jest ich 10) z worka w ilości dwukrotnie większej niż liczba graczy + 1. Po rzucie naprzemiennie bierzemy kość o odpowiedniej dla nas kolorystyce i wartości i umieszczamy na naszym witrażu, po czym w odwrotnej kolejności pobieramy po jeszcze jednej kości (pozostała jedna służy do oznaczania kolejnych rund – sprytnie). Tutaj także są pewne zasady i zaczyna się zabawa i kombinowanie. Układane kości muszą ze sobą stykać się co najmniej narożnikami. Mało tego, karta witrażu wskazuje, jaki jest dozwolony kolor lub wartość kości, którą umieszczamy. I tak runda po rundzie, do opróżnienia woreczka. Następnie przychodzi czas na podliczenie punktów – a te będą wynikały z celów indywidualnych przydzielanych na początku gry oraz celów grupowych. W trakcie gry do wykorzystania są pomoce pod postacią kart narzędzi. Co prawda nie są darmowe i zapłacić za nie należy znacznikami uznania, które otrzymujemy na początku gry, ale narzędzia te pozwalają nam na wykonanie specjalnych akcji związanych z rozmieszczaniem kości na witrażach.

Gra może się podobać, tym bardziej że na komponentach gry można znaleźć elementy przypominające prawdziwe witraże kościoła z Barcelony – Família. Poza tym gra posiada dość ciekawy tryb solo, a dodatek Jeszcze Więcej Szkła wprowadza dodatkowe witraże o różnych poziomach trudności, nowe narzędzia, cele, jeszcze więcej kości dla 5 i 6 gracza oraz rozwiązania urozmaicające pobieranie kości do swoich witraży. Koniecznie napomknąć wypada, że Sagrada, poza wspomnianym rozszerzeniem posiada kolejne, z serii nie wydanej w Polsce: The Great Facades, Passion oraz Life i, niebawem, Glory. Dodatki wprowadzają nowe karty inspiracji, szklane kości, kolejne, karty, kolejne cele indywidualne i grupowe. Z każdym dodatkiem więcej dobra. Ostatni wprowadzi specjalny rodzaj kości.

Już niebawem, po dłuższej nieobecności, Sagrada ma wrócić do sklepów i to w towarzystwie jednego z trzech wspomnianych dodatków, polskojęzycznej Pasji! Mało tego, w okolicach połowy roku przewidywane jest wydanie w języku polskim drugiego dodatku – Życie. Dla fanów Sagrady i tych, którzy chcieliby poznać a nie mieli do tej pory możliwości, zapowiada się dobry rok.

* * *

Oczywiście te trzy tytuły to tylko niewielki ułamek oferty wydawnictwa. Zachęcamy do odwiedzin naszej grupy Na dzień doGRY, na doGRAnoc… – gdzie porozmawiamy szerzej o naszych ulubionych gier od „Lisków”. Zapraszamy!